jak zrobić żeby pies nie ciągnął na smyczy na spacerze
jak spowodować żeby pies nie ciągnął na spacerze w warszawie smyczy
dlaczego pies ciągnie na smyczy w warszawie
pies strasznie ciągnie smycz, przeciwdziałanie
dlaczego pies ciągnie smycz na spacerze w warszawie

#DlaczegoPsyCiągnąNaSmyczy #PiesNaSmyczy #PracazPsem #CiągnięcieNaSmyczy #SmyczNaSpacerze #SzczęśliwyPies #TreningPsa #ĆwiczeniaDlaPsa #Równaj #NieCiągnij #Noga

Pies w mieście i niekończące się ciągnięcie smyczy

podczas spacerów

Smycz to przedłużenie kontaktu właściciela z psem. Ciągnięcie smyczy podczas spacerów to mordęga wielu posiadaczy czworonogów. Problem dla wielu nie jest jednak tak prosty do wyjaśnienia. Ani tym bardziej do wyeliminowania. Poniżej zbiór analiz, porad i cytatów, które mogą wskazać co możemy zrobić i jak pozbyć się złych nawyków. Powołujemy się na wypowiedzi autorytetów w  dziecinie tresury oraz producentów sprzętu wspomagającego właściwe zachowanie.

Pies poza miastem biega i hasa

Wolności psa na polanach i w lasach nie ma końca. Przy odpowiedniej dawce ruchu fizycznego jest bardziej skory do wykonywania poleceń. To też dla niego forma zabawy, jednym słowem, jest szczęśliwszy. Można też „wybiegać” psa posiadając duży park lub las niedaleko miejsca zamieszkania.

Niestety nie każdy ma tak komfortowe warunki.  Aby się tam dostać trzeba wybrać się na wycieczkę, na którą nie zawsze jest czas. Bieżna to poziom inwestycji około 5000 PLN. Ogród przy domu niekoniecznie rozwiązuje kwestię przestrzeni, bo stanowi rodzaj więzienia, ograniczonego barierą. Pies zna każdy kąt, a ich żywiołem jest eksploracja. Muszą mieć zawsze nowe zapachy. Tropić i wynajdywać „skarby”, kopać.

Właściciele domów z ogrodem nie często wyprowadzają zwierzaka poza jego ramy. Chociaż oczywiście istnieją chlubne wyjątki. W większości zwycięża wygoda uchylenia drzwi lub w ogóle pozostawienie psa na całe dnie a nawet noce na zewnątrz. Ogród ma regularnie posadzone drzewka, siatkę pod trawnikiem aby nie było dołów. Donice i grządki gdzie nie wolno się zbliżać.

W mieście, ograniczona przestrzeń nie daje psu możliwości wyzwolenia energii. Jest wiecznie na smyczy. Krótkie wypady na siusiu są wymuszone i trwają kilka minut, najdalej na około bloku. Dłuższe spacery to rzadkość a i tak jest to w większości lawirowanie między betonami. Brak możliwości wyzwolenia energii to główny czynnik ciągnięcia na smyczy. Doświadczyliśmy wielokrotnie wielkiej ulgi z naszym sznaucerem olbrzymem. Kiedy po wyczerpującym dla niego spacerze wracał do domu potulny jak baranek. Wolno i spokojnie, grzecznie przy nodze, a przy tym najszczęśliwszy na świecie.

Dlaczego nasze psy ciągną na smyczy na spacerach?

Wystarczy wspomnieć, np. w social media, o tym, że wasz pies ciągnie na smyczy, a natychmiast żywo zareagują wszyscy właściciele czworonogów.

Okazuje się, że to nie tylko wasz pupil jest niesforny w ten sposób. Psy ciągną z wielu powodów ale najważniejszym z nich jest fakt, że po prostu nie mają nic ciekawszego do roboty. To właściciel nie zapewnia im wystarczającej ilości bodźców aby konkurowały z całym otaczającym światem.

Jak nudny spacer w jednostajnym tempie, przez wiecznie te same rejony może wzbudzić zainteresowanie? Jeśli pies może sobie wzbogacić tę nudę chociaż kontestowaniem właściciela to zrobi to bez mrugnięcia okiem. Jest to też dla niego rodzaj zabawy, której właściciel uczy nieświadomie od szczeniaka nie korygując takiego zachowania i używając np. smyczy typu flexi, gdzie uczucie naciągnięcia jest stałe. Oprócz powyższego, na wszystkich spacerach pies ciągnąc, zwraca na siebie uwagę jeśli jest ignorowany w domu.

W tym nieprzerwanym turnieju pies kontra właściciel, to pies dominuje i zawsze jest górą. Każde pociągnięcie za szyję jest jego zwycięstwem, jest jego nagrodą – zwrócił naszą uwagę.

Cyt.: „Do wykształcenia się nawyku napinania smyczy w dużej mierze przyczynia się często sam właściciel. W ludzkim rozumieniu im krótsza, bardziej ściągnięta smycz, tym większa kontrola nad psem.

Owijanie smyczy wokół dłoni, przyciąganie jej do siebie, podciąganie dłoni ze smyczą do góry lub do tyłu – te powszechne praktyki utwierdzają psa w tym, że uczucie napięcia na smyczy jest czymś naturalnym. Również smycze automatyczne, wciąż napięte, mogą mocno utrwalić niechciane zachowanie, szczególnie, gdy używane są ze szczeniakiem. Nie pozna on wtedy po prostu innego sposobu przemieszczania się niż poprzez pokonywanie oporu przy obroży/szelkach.” Źródło: dogup.pl

Pies zawsze z Tobą wygra w zabawie w ciągnięcie

Jeśli jednak pies nie zostanie pociągnięty czy inaczej powstrzymany to też zwycięża bo prowadzi w przez siebie obranym kierunku lub dosięgnie „smakołyka” leżącego na chodniku, w krzakach, pod ławką, przy koszu na śmieci.

Smakołykiem dla niego może być zgniłe pożywienie, niezdrowy chleb wyrzucany dla ptaków, zdechłe zwierzę, substancja bezpośrednio szkodliwa, szkło, odchody lub, w co trudno uwierzyć ale jest faktem; celowo przyrządzane przez sadystów pułapki dla psów zawierające igły, leki, detergenty i inne złe dla zwierzaka elementy.

Ważne aby nauczyć psa chodzenia na luźnej smyczy bez potrzeby ciągłego korygowania go.

Cyt.: „Dlaczego pies ciągnie na smyczy? Podobnie jak przy innych złych nawykach na początku należy zrozumieć dlaczego pies tak się zachowuje .

Człowiek wychodzi z domu, aby dostać się z punktu A do punktu B, natomiast pies myśli, ze szuka jakiegoś celu, dąży do niego po zapachu. Ich momentalnym celem jest dążyć za zapachem , który je zainteresował, obsiusiać slup, czy drzewo, obgryźć wysoka trawę lub powąchać trop, który zostawił przed chwila jakiś ratlerek.” Źródło: obroza-elektryczna.pl

(dygresja: jesteśmy sceptyczni co do używania obroży elektrycznych, są niezwykle wadliwe – to opinia profesjonalnego trenera i sędziego zawodów dla psów)

Równaj! Nie ciągnij! Noga!

W idealnym świecie, wielu hodowców amatorów wyobraża sobie grzecznie idącego przy nodze psa w ich tempie, który przy przejściu dla pieszych siada, nie zwraca uwagi na rowerzystów, skutery i zaczepki przechodniów, a inne psy to obiekt do umiarkowanej radości lub ignorowane w razie bezpodstawnego ujadania.

Zazwyczaj wygląda to tak, że mało nie upadniemy zawinięci w smycz, energetycznie ciągnący pies we wszystkich kierunkach wyrywa bark, wykręca ręce i palce. Wykazujemy się refleksem szybko odciągając psa od przypadkowo spotkanego kolegi psa sąsiada na konkurencyjnym trawniczku do szybkiego siusiu, lub wyskok w kierunku skutera dostawcy.

Jeśli pies lubi szczekać, do powyższego repertuaru dochodzi hałas jakbyśmy dokonywali zbrodni na zwierzęciu.

Niestety wszelkie wymyślne, często drogie obroże czy szelki, czasem krzywdzące psy, tylko na krótko korygują zachowanie psów, które się do nich przyzwyczajają i złe zachowanie wraca jak bumerang.

Kluczem jest zachowanie właściciela, który musi poświęcić psu uwagę. Nie mówię tu o tonach smaczków bo do tego też pies się przyzwyczaja, a do  tego może zostać przekarmiony. Oczywiście pomagają i umiejętnie podawane zwielokrotniają efekt treningu.

Cyt.:” Po czasie, kiedy pies będzie wiedział, że za dobre zachowanie zostanie nagrodzony, zmniejszamy częstotliwość podawanych smakołyków, zostajemy przy pochwale „dobry pies”, a smakołyk podajemy co drugi raz, później co trzeci i coraz rzadziej. Pies musi zrozumieć, że na smakołyk musi sobie zapracować dobrym zachowaniem.” Źródło: wyprowadzanie-psow.pl

Najważniejsze to mieć kontakt z psem, wydawać mu polecenia bez krzyku i nagradzać prawidłowe zachowania.

Turid Rugaas - norweska, profesjonalna trenerka psów, jest autorką książek o treningu psów, doradza jak według niej oduczyć psa ciągnąc na smyczy, cyt.: "Na początku musicie nauczyć psa reagowania i skupiania na was uwagi. Powinien Was zauważać.

Zawsze kiedy na Was zareaguje, pochwalcie go – zwróćcie jego uwagę prostym komunikatem, pies wie że za chwile nastąpi polecenie. Jeśli pies reaguje, nagrodźcie go – pogłaskaniem, smakołykiem lub słowem.

Kluczem do sukcesu jest systematyczna i konsekwentna praca z psem

Jeśli uwaga psa będzie skupiona na nas i będziemy mu ją zapewniali w wystarczających dla niego ilościach, jest to najważniejsza dla niego zachęta i nagroda. Dla psa nie ma nic gorszego niż brak uwagi i to można znakomicie wykorzystać do kierowania jego zachowania we właściwa stronę.

Od razu zaznaczę, że żadna przemoc nie jest właściwa i należy zrobić wszystko aby do niej nie dochodziło. Po określonej ilości powtórzeń, ćwicząc od szczeniaka, możemy się spodziewać efektów. Z czasem elementy treningu powinny przerodzić się w nawyk, a i my i pies będziemy szczęśliwsi.

opis rasy sznaucer olbrzym trymowanie

W celu uzgodnienia dogodnego terminu zapraszamy do kontaktu.